Newsletter

 
Doktorant nie robi wrażenia

Mnóstwo uczelni i sporo osób chętnych do studiowania sprawia, że śmiało możemy mówić o pladze magistrów. Tytuł „mgr” przed nazwiskiem nie robi na nikim wrażenia. Ale przybywa też doktorantów. I wynika z tego, że także studia III stopnia nie są już dzisiaj powodem do dumy.


Dane Głównego Urzędu Statystycznego pokazują, iż w roku akademickim 2009/2010 w Polsce było już 36 tysięcy doktorantów (w roku 2008/2009 32 tysiące). Nie jest to dobra informacja dla osób robiących obecnie doktorat. Wielu z nich już obawia się o swoją przyszłość zawodową.

 

Znaleźć niszę
Krzysztof Tlałka jest studentem II roku studiów doktoranckich w Instytucie Nauk Politycznych i Stosunków Międzynarodowych UJ. Krzysztof nie boi się coraz wyraźniejszego zjawiska wysypu doktorantów. Wynika to m.in. z tego, że zajmuje się stosunkowo mało zbadanym i słabo jeszcze opisanym w Polsce tematem (temat roboczy pracy doktorskiej: „Polityka USA wobec państw Afryki Subsaharyjskiej za prezydentury George'a W. Busha”). – Ważne jest to, żeby znaleźć niszę, wtedy szansę na udaną karierę naukową rosną – sądzi Krzysztof. Barbara Smoter ukończyła III rok studiów doktoranckich na Wydziale Filozoficznym w Instytucie Pedagogiki UJ. – Na studia poszłam w zasadzie z ciekawości i w związku ze świadomością, że sam mgr niewiele mi da – mówi. – W międzyczasie skończyłam jeszcze kulturoznawstwo międzynarodowe, ale wiosny to żadnej w mym życiu nie uczyniło. Nasza rozmówczyni zgadza się z tym, że magister to dziś za mało. – Wydaje mi się jednak, że tylko po niektórych kierunkach, szczególnie tych humanistycznych – dodaje. Kiedy Barbara startowała na studia doktoranckie w sumie przyjęto pięć osób. W zeszłym roku liczba ta się podwoiła. Świeża grupa rozliczana jest podobnie jak studenci studiów I i II stopnia (np. muszą zdobyć ustaloną liczbę punktów ECTS). – Na to wygląda, że wszystko zmierza ku temu, aby studia te były traktowane jako naturalny krok naprzód po studiach drugiego stopnia – twierdzi Barbara. – Nie do końca mi się to podoba. Studia tracą w ten sposób na elitarności, choć z drugiej strony, to, że zaczynają być otwarte dla wielu, może przynieść jakieś plusy... Zdaniem naszej rozmówczyni w związku z tym tematem pojawia się jeszcze jeden problem: nauka się komercjalizuje. Mamy do czynienia z ogromną liczbą plagiatów, zmniejsza się też poziom wkładu w studia.

 

Liczba doktorantów na UEK (dane na koniec każdego roku)
rok 2010 - 265
rok 2009 - 236
rok 2008 - 205
rok 2007 - 193
Liczba doktorantów na AGH (dane na koniec każdego roku)
rok 2010 - 743
rok 2009 - 663
rok 2008 - 549
rok 2007 - 501

 Dużo doktorantów na kierunkach humanistycznych?
Katarzyna Suwada jest studentką II roku studiów doktoranckich w Szkole Nauk Społecznych w Warszawie (Instytut Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Nauk). – Oczywiście, to że jest tyle doktorantów, może wpłynąć na to, że trudniej mi będzie znaleźć pracę na uczelni w Polsce, ale nie chcę się ograniczać do Polski i jeżeli udałoby mi się wyjechać za granicę i dostać tam pracę, to pewnie bym ją wzięła – mówi nasza rozmówczyni. – Wiem też, że mój promotor nie pozwoli mi zginąć i zawsze mi pomoże. Ale nie wszyscy tak mają.
Przykładów daleko nie trzeba szukać. Ostatnio Basia kontaktowała się z kolegą, który po obronie doktorskiej miał spore problemy ze znalezieniem pracy. – Ale i tak mniejsze, niż wielu moich znajomych z tytułem magistra – twierdzi nasza rozmówczyni. – Czasem zastanawiam się, jaki tytuł ma znaczenie w mojej, pedagogicznej, branży. No bo jeśli nie doktorat, to co?
Basia od października rozpocznie pracę na UJ w ramach godzin zleconych. Otrzymała także etat w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Nowym Sączu. Szczególnie z tego drugiego bardzo się cieszy. – Co prawda to zastępstwo, ale na pewno postaram się tam pokazać od jak najlepszej strony – mówi.
Z kolei Rafał jest studentem drugiego roku studiów trzeciego stopnia w dziedzinie Inżynierii Metali i Informatyki Przemysłowej na Akademii Górniczo-Hutniczej. Owszem, zauważył że doktorantów jest więcej, ale nie uważa, by od razu można było mówić o ich „wysypie”. – U mnie na roku studiują cztery osoby, w tym roku przyjęto zaś 8 osób, więc nie jest tak źle – mówi. – Ale nawet jeżeli doktorantów jest coraz więcej, to i tak nie obawiam się, że wpłynie to niekorzystnie na moją karierę naukową.


Większe szanse na rynku pracy?
Osoby podejmujące się studiów III stopnia kierują się między innymi chęcią zwiększenia swoich szans na rynku pracy. – Warto mieć jednak na uwadze, że podobnie jak tytuł magistra czy inżyniera, tak i tytuł doktora nie daje całkowitej gwarancji zatrudnienia na rynku pracy, gdyż jest wiele czynników wpływających na decyzję pracodawcy – podkreśla Magdalena Kwak, doradca zawodowy z Biura Karier Uniwersytetu Jagiellońskiego. Dlatego warto podczas studiów ubiegać się o stypendia, uczestniczyć w szkoleniach, czynnie działać w organizacjach zrzeszających doktorantów. – Istnieje także pewna grupa osób, które poprzez podjęcie studiów doktoranckich chcą przedłużyć sobie studiowanie i przesunąć w czasie podejmowanie decyzji zawodowych – mówi Magdalena Pyzik z Zespołu Obsługi Studiów Doktoranckich i Podyplomowych z Akademii Górniczo-Hutniczej.

Studia magisterskie coraz szybciej tracą na znaczeniu. Wiedzą o tym absolwenci studiów II drugiego stopnia, którzy często udają się na doktorat po to, by zwiększyć swoje szanse na konkurencyjnym rynku pracy. A, że takich osób jest coraz więcej, to musi oznaczać tylko jedno – spadek prestiżu studiów doktoranckich. Nie zapominajmy jednak o tym, że doktorant to nie doktor – na UJ co piąty student III stopnia uzyskuje tytuł „dr” przed nazwiskiem. 

Agata Olejniczak


Warunki przyjęcia na studia doktoranckie
O przyjęcie na studia doktoranckie może ubiegać się osoba, która ma tytuł magistra lub równorzędny i złożyła w odpowiednim terminie wymagane dokumenty. Kwalifikacja na studia doktoranckie odbywa się w drodze konkursu. Warunki rekrutacji ustalone są przez senat uczelni dla poszczególnych wydziałów i uwzględniają m.in. ocenę z egzaminu kwalifikacyjnego, postępy na odbytych studiach (średnią ocen ze studiów lub ocenę na dyplomie) oraz dotychczasowe ewentualne osiągnięcia naukowe kandydata.
Na studia doktoranckie powinny decydować się przede wszystkim osoby zainteresowane zdobywaniem wiedzy na zawansowanym poziomie w dziedzinie nauki odpowiadającej obszarowi badań naukowych.
Dotyczy to zarówno osób zainteresowanych:
• twórczym działaniem, rozwiązywaniem problemów naukowych oraz prowadzeniem badań naukowych,
• takich, którzy chcą przygotować się do działalności eksperckiej lub twórczej wnoszonej w rozwój dziedziny i dyscypliny właściwej obszarowi prowadzonych badań naukowych oraz odpowiadających temu zastosowań,
• które poprzez odbywane studia doktoranckie chciałyby zdobyć umiejętność formułowania i rozwiązywania problemów naukowych, przekazywania i prezentowanie wyników naukowych oraz przygotowania do prowadzenia zajęć dydaktycznych i wykonywania zawodu nauczyciela akademickiego

Magdalena Pyzik
Zespół Obsługi Studiów Doktoranckich i Podyplomowych AGH

  


edukacyjnykrakow.pl 2011-10-12