Newsletter

 
Pasja na V Festiwalu Informatycznym

Zakończyła się piąta edycja Festiwalu Informatycznego „Projekt na szóstkę” organizowanego przez Zespół Szkół Łączności w Krakowie (ZSŁ). Pierwszy raz wydarzenie to trwało nie jeden, ale dwa dni. Jest jeszcze jedna różnica. Festiwal odbył się w innym miejscu niż ZSŁ. Tym razem prezentacje na temat branży IT oraz konkursowe i pozakonkursowe pokazy projektów uczniów miały miejsce w Krakowskim Parku Technologicznym (KPT).


– Znam festiwal od początku, od 5 lat, i jest to pierwszy rok, w którym opuścił on swoje stare miejsce w szkole na Monte Cassino – mówi nam Krzysztof Komorowski, członek jury. – Wszedł w ten sposób symbolicznie na salony, nie tracąc jednocześnie swojego „offowego” i familijnego charakteru: poza sponsorami i zaproszonymi gośćmi byli w zasadzie tylko uczestnicy i organizatorzy.

 

Festiwal bez zadęcia
Inny z jurorów, Marek Wierzbicki, wylicza: – Duże wsparcie i pomoc ze strony KPT, prestiżowa lokalizacja i dobrze wyposażone sale podniosły rangę całego wydarzenia. Dobrze, że festiwal zorganizowany został bez zadęcia i można było w poczuć przyjazną atmosferę.
Podczas festiwalu wystąpił m.in. Paweł Nowak, przedsiębiorca internetowy z AppleBlog. Grzegorzowi Gugule, uczniowi ZSŁ, odpowiedzialnemu za materiały promocyjne i organizację festiwalu, wykład ten bardzo utkwił w pamięci. Opowiadał o tym, jak zarabiać i jak organizować swój czas, aby osiągnąć sukces – wspomina uczeń - Swoje przemówienie opierał na własnych doświadczeniach i mówił w bardzo przyjazny i „luźny” sposób, co wpłynęło pozytywnie na odbiór jego słów.

 

GRAND_PRIX02.jpg 

Pasja i warsztat
Laureatami GRAND PRIX tegorocznego festiwalu zostali Mateusz Sroka (Zespół Szkół Elektrycznych nr 1) oraz Tadeusz Magura-Witkowski (Zespół Szkół Łączności). Obaj pierwszy raz wzięli udział w tego rodzaju przedsięwzięciu. – Obaj to są dojrzali profesjonaliści, bardzo skupieni na tym, co robią, i mający pełną świadomość, po co to robią – twierdzi Krzysztof Komorowski. – Dla nich festiwal jest tylko pewną okazją do przedstawienia swoich prac, ale na pewno nie celem. Oni wyraźnie odstają od innej grupy, czyli uczniów, którzy po prostu przygotowali projekt na festiwal. To inna liga.
Mateusz Sroka przedstawił projekt pt. „ArchViz”, którego założeniem było stworzenie fotorealistycznych wizualizacji architektonicznych, tak aby widz myślał, że są to zdjęcia, a nie cyfrowo wygenerowany obraz. G. Gugula, mówi: – Patrząc na projekt „ArchViz”, myślałem, że są to zdjęcia, a tak naprawdę była to grafika wykonana w perfekcyjny sposób. Marek Wierzbicki podkreśla, że w pracy Mateusza Sroki widać pasję i warsztat. – To niezwykły, młody człowiek, który poświęca cały swój czas na doskonalenie umiejętności – dodaje juror festiwalu.

 

Trzy od jednego
Drugi z laureatów GRAND PRIX, Tadeusz Magura-Witkowski, przygotował trzy różne projekty. Pierwszy pozwalał na przeprowadzanie obliczeń na dużej liczbie komputerów (głównie chodziło o wykorzystanie pracowni w szkole). – Drugi pozwalał na wycieczkę po mojej szkole nie wstając od własnego komputera – mówi Tadeusz. – Trzeci natomiast to serwis do organizacji i przechowywania kawałków kodu/tekstów. Inny z organizatorów, Mateusz Racja, uważa, że każdy z projektów był na swój sposób bardzo ciekawy. Zdarzały się jednak te znacznie odstające od reszty. – Według mnie „CPaste.eu – Dzielmy się kodem” [projekt T. Magury-Witkowskiego – przyp. red.] był jednym z najciekawszych i najbardziej funkcjonalnych projektów skierowanych przede wszystkim do osób zajmujących się kodowaniem oraz programowaniem – mówi M. Racja (autor projektów graficznych reklamujących festiwal).

 

dyrektor_rektor_ KPT.jpg
Od lewej: dyrektor Zespołu Szkół Łączności, Antoni Borgosz,
Rektor Wyższej Szkoły Zarządzania i Bankowości, 
Włodzimierz Roszczynialski,
przedstawiciel KPT, Monika Machowska

Sprawdzenie możliwości
Wzięcie udziału w festiwalowym konkursie to dla uczestników nowe i bardzo przydatne doświadczenie. – Miałem okazję pokazać innym moją pasję oraz sprawdzić swoje możliwości robiąc to, co lubię – podkreśla T. Magura-Witkowski. – Festiwal zmobilizował mnie do rozwoju i dalszej nauki.
Marek Wierzbicki jest mocno przekonany o zasadności organizowania tego typu przedsięwzięć. – Młodzi ludzie muszą mieć możliwość pokazywania swoich umiejętności. Dobrze, żeby za swoją pracę zostali nagrodzeni i żeby ktoś dostrzegł ich potencjał, tak by widzieli sens pracy, cel działania – uważa juror. – Konieczne jest jednak odpowiednie pokierowanie tymi młodymi ludźmi. Ze swoimi pomysłami muszą wyjść poza mury szkoły, podczas tworzenia swoich projektów konsultować je z ekspertami, lepiej przygotować kwestię marketingu i sprzedaży samego pomysłu.
– Warto dodać, że organizatorzy festiwalu nie tracą kontaktu z laureatami poprzednich edycji festiwalu. Interesuje nas rozwój ich pomysłów – mówi Marta Stefańczyk, inicjatorka przedsięwzięcia. – Laureaci poprzednich edycji mieli okazję pokazać kolejne wersje nagrodzonych programów  (Grzegorz Piwowarczyk, Mieszko Domagała), a także nowe pomysły (bracia Wojtynowie) lub wprowadzić nas w tajniki tworzenia gier komputerowych, przywołując także historię ich powstawania i rozwoju (Artur Gdański).

 

Agata Olejniczak

Fot. Paweł Madej

 

O V edycji Festiwalu Informatycznego pisaliśmy już wielokrotnie na naszym portalu. Zapraszamy tutaj.

 

Strona: [1]  2 


edukacyjnykrakow.pl 2011-06-16