Newsletter

 
EA – bezstresowe studiowanie dla ambitnych

Edukacja artystyczna (EA) w zakresie sztuk plastycznych, bo tak dziś brzmi pełna nazwa kierunku (kiedyś: wychowanie plastyczne), to wbrew pozorom studia dla osób ambitnych. Powszechnie panuje opinia, że ten kierunek jest wyjściem dla nieprzyjętych na kierunki typowo artystyczne, jednak „zło konieczne”, może się tutaj przerodzić w to, co nazywamy przeznaczeniem.


INFORMACJE PRAKTYCZNE
Uczelnia: Uniwersytet Pedagogiczny im. KEN
Wydział: Wydział Sztuki
Kierunek: Edukacja artystyczna w zakresie sztuk plastycznych
Specjalność: nauczycielska
Tryb/forma studiów: stacjonarne, studia I stopnia (3 letnie)
Zasady kwalifikacji
Kandydaci z nową maturą:
I etap: ocena prac kandydata; II etap: egzamin praktyczny z malarstwa i rysunku; III etap: wynik egzaminu maturalnego z historii sztuki (gdy kandydat nie zdawał egzaminu maturalnego z historii sztuki średnia z wyników egzaminu maturalnego z języka polskiego i historii.
Kandydaci ze starą maturą:
I etap: ocena prac kandydata; II etap: egzamin praktyczny z malarstwa i rysunku; III etap: średnia z najwyższych ocen z dwóch różnych przedmiotów zapisanych na świadectwie dojrzałości z języka polskiego, historii, historii sztuki lub wiedzy o kulturze (co najmniej jeden przedmiot musi być zdawany na egzaminie dojrzałości).
Limit miejsc: 32
Więcej:
http://www.up.krakow.pl/rekrut/

Trudno znaleźć studenta na pierwszym roku, który stwierdzi, że chce być nauczycielem i uczyć plastyki w szkole, ale jak przekonuje dr Monika Nęcka, prowadząca przedmiot metodyka edukacji plastycznej na EA na Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie: – Po praktykach dużo się zmienia, większość chce uczyć, a na piątym roku już prawie wszyscy. Prawda jest taka, że „prawdziwi artyści”, prędzej czy później jednak dostają się na ASP, a ci, co zostają na EA, wiążą swoją przyszłość z edukacją, lecz niekoniecznie szkolną. Dla jednych więc studia pozostają do końca przypadkiem kontrolowanym, a dla innych świadomym wyborem. Maja, studiująca na I roku, dostała się na EA, bo nie udało jej się na malarstwo na ASP. Tak samo Jacek, też z I roku, który swoich sił próbował na architekturze wnętrz. Z kolei Agata (obroniła dyplom w tym roku), zrezygnowała na III roku z Form Przemysłowych na ASP, bo jak twierdzi, jej pasją jest uczenie dzieci. – Wolę taką pracę niż projektowanie setnej wersji wtyczki do kontaktu – mówi.


Artysta czy pedagog?
Nie ma się co czarować: jest to kierunek przede wszystkim pedagogiczny. Jednak paradoks jest taki, że to właśnie przedmioty pedagogiczne są traktowane przez studentów po macoszemu. Są to po prostu przedmioty, które trzeba zaliczyć.
Jak twierdzi Marta studiująca na IV roku i jednocześnie prowadząca warsztaty z dziećmi w Muzeum Narodowym w Krakowie: – Studia nie robią z nas specjalistów, wprawdzie przygotowują do roli nauczyciela, ale pokazują przy tym dużo różnych możliwości, w których student mógłby się odnaleźć po studiach.
Mowa tutaj o dziedzinach związanych z krytyką artystyczną czy animacją kultury. Na przykład: na przedmiot metody upowszechniania kultury plastycznej przeznaczono ogółem 30 godzin lekcyjnych (w tym 15 to wykłady, 15 ćwiczenia), a na historię idei i doktryn estetycznych aż 63 godziny wykładów. Nietrudno zgadnąć, co może się bardziej przydać w praktyce.
Realia są takie, że żeby móc w przyszłości pracować w innej dziedzinie niż dydaktyka, trzeba wykazać sporo inicjatywy. Program studiów jest opracowany w ten sposób, że pokazuje szereg możliwości, jakie niesie ze sobą studiowanie kultury i sztuki, jednak już studentom pozostawia wykorzystanie tych informacji. Praca w muzeum, galerii sztuki, prowadzenie warsztatów, pisanie recenzji i artykułów krytycznych, marketing sztuki – to kilka z możliwości, jakie stoją otworem przed magistrem sztuki (taki tytuł uzyskuje się po skończeniu studiów), jednak doświadczenie i wiedzę w tym zakresie trzeba zdobywać i poszerzać już samemu. To jest prawdziwe studiowanie, a przy okazji sprawdzian z życia.

 

Uczelnia: Uniwersytet Pedagogiczny im. KEN
Wydział: Wydział Sztuki
Kierunek: Edukacja artystyczna w zakresie sztuk plastycznych
Specjalność: nauczycielska
Tryb/forma studiów: stacjonarne studia II stopnia (2 letnie)
Dla absolwentów studiów wyższych z dyplomem co najmniej licencjata. Studia dla osób mających kwalifikacje nauczycielskie.
Opłata: 4000 zł
Zasady kwalifikacji:
I etap: ocena prac kandydata; II etap: konkurs dyplomów.
Limit miejsc: 32
Więcej:
http://www.up.krakow.pl/rekrut/

Zajęcia z artystami

Trochę inaczej ma się sprawa w przypadku zajęć praktycznych. W trakcie nauki studenci mają możliwość sprawdzenia swoich umiejętności w takich dziedzinach, jak: malarstwo, rysunek, rzeźba, grafika warsztatowa, projektowanie graficzne i fotografia, by potem wybrać specjalizację, w której powstanie dyplom. Jednak należy podkreślić tutaj słowo „sprawdzić”. Niestety liczba godzin przeznaczona na te zajęcia jest zbyt mała (od 75 do 120 godzin rocznie), by student był w stanie opanować te umiejętności w pełni. Fakt wprowadzenia studiów w systemie 3+2 wcale sytuacji nie poprawił. Liczba godzin jeszcze bardziej się zmniejszyła. – Jak ja mam się nauczyć rysować przez 3 godziny tygodniowo? – zastanawia się Michał z IV roku, jeden z niewielu chłopaków na tym wydziale. Nie zmienia to jednak faktu, że zajęcia prowadzą „czynni” artyści, którzy dbają o poziom zajęć i rzeczywiście chcą czegoś nauczyć, a dla osób „bardziej zainteresowanych” zawsze znajdą czas i udzielą niezbędnych rad.
Lepiej jest już na specjalizacji, którą wybiera się już po II roku. Najpierw są to dwie pracownie artystyczne, a później już jedna, w której ma powstać praca dyplomowa. Można robić specjalizacje właściwie z wszystkich przedmiotów artystycznych: rzeźby, malarstwa, rysunku, linorytu, litografii, wklęsłodruku, fotografii i projektowania graficznego, które jest najczęściej wybierane ze względu na możliwości zawodowe, jakie z sobą niesie.

 

Bezstresowe i ambitne?
Kto chce się czegoś nauczyć, musi pracować sam. Zajęcia kierunkowe nie wystarczą, no chyba że chodzi się na zajęcia również do innych pracowni. Na szczęście z tym nie ma problemu, na tym kierunku dobrze się patrzy na pracowitych. – A i do modela się taki dorzuci – śmieje się Agnieszka z IV roku (modelom płacą studenci).
Studenci edukacji artystycznej na dźwięk słowa sesja nie dostają gęsiej skórki. Miedzy studentami a prowadzącymi zajęcia panuje przyjazna atmosfera, szczególnie w przypadku zajęć praktycznych. Na roku studiuje około 30 osób, studenci na zajęciach są jeszcze podzieleni na dwie grupy. Więc na ćwiczeniach w pracowniach jest góra 15 studentów na 1 prowadzącego. Wszyscy się znają, nie tylko w obrębie własnej grupy czy roku, ale również w instytucie. Kameralne dwa budynki na Mazowieckiej, znajdujące się obok siebie, a pomiędzy nimi mały placyk, prowokują rozmowy i nawiązywanie nowych znajomości. Sesja i gorączka przedsesyjna prawie tutaj nie istnieją. Żartuje się nawet z tego, że „trudniej jest się tutaj dostać niż stąd wylecieć”.

 

Bonusy i minusy
Podsumowując. Minusy to: mała liczba godzin przeznaczonych na zajęcia praktyczne, ale również to, że w ciągu dnia zajęcia mogą się odbywać w kilku miejscach. Rekord to cztery albo pięć. – Na I roku zdarzyło się, że w ciągu jednego dnia mieliśmy zajęcia na Piekarskiej, Podchorążych i Mazowieckiej – wspomina Kornelia z IV roku. Trzeba to jakoś przeżyć i polubić komunikację miejską, bo im starszy rok tym lepiej.
A plusy: łatwo wyjechać na Erasmusa, właściwie każdy student kwalifikuje się do wyjazdu, a uczelnia raczej pomaga niż przeszkadza w zrealizowaniu tego planu. Warto wspomnieć również o plenerze. Już od kilku lat organizowany jest wyjazd na Ukrainę do Kamieńca Podolskiego na 10 dni. Wyjazd nie jest obowiązkowy, ale plener tak. Uczelnia dofinansowuje część wyjazdu, poza tym na Ukrainie jest stosunkowo tanio, dlatego koszty pleneru nie są duże. A już na miejscu zapoznajemy się z kulturą, sztuką i zwyczajami miejscowych. Robimy zdjęcia, malujemy, rysujemy, jeździmy na wycieczki. Jest to niezapomniane przeżycie dla każdego z uczestników pleneru.
A ostatni plus to fakt, że pani w dziekanacie jest miła. To duży plus :-)

 

Anna Wójs


edukacyjnykrakow.pl 2010-01-29