Polski LIP DUB po raz pierwszy
Niemal każdy chociaż na chwilę chce poczuć się gwiazdą. Umożliwia to zjawisko LIP DUB czyli „udawany śpiew”. Nagrywanie pojedynczych osób poruszających ustami w tle znanej piosenki przestało już wystarczać. O tym, że LIP DUB może być świetną zabawą w większym gronie pomyśleli studenci
z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, którzy zorganizowali pierwszy
w Polsce uczelniany LIP DUB. I poszło im świetnie!
Wszystko zaczęło się od Jakoba Lodwicka, który w grudniu 2006 roku umieścił w Internecie nagranie: można go było tam zobaczyć spacerującego ze słuchawkami i naśladującego słowa piosenki. Mężczyzna nie wiedział, czy takie zjawisko nosi już swoją nazwę. Zaproponował swoją: „lip dubbing”. Dzisiaj pod hasłem „lip dub” („lips” – usta, „dub” – dubbingować) rozumiemy nagranie wideo, w którym dźwięk synchronizuje się z ruchami ust uczestników tak, aby odnosiło się wrażenie, iż aktorzy śpiewają to, co słyszymy w tle. Do obrazu dokładany jest dźwięk. Początkowo był montowany z kilku ujęć, obecnie nagrywa się go jednoujęciowo. Nagrań tego typu można znaleźć dzisiaj w sieci naprawdę mnóstwo. Wiele osób poszło jednak zdecydowanie dalej. LIP DUB zaczęli wykorzystywać studenci uczelni z Kanady czy Niemiec. Ci z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie także postanowili nie być gorsi.
Inicjatywa z entuzjazmem
Pomysł ten zrodził się po koniec września. Skąd wzięła się idea zorganizowania takiego przedsięwzięcia na Uniwersytecie Ekonomicznym? – Obejrzałem nagranie z jednej z kanadyjskich uczelni, które przedstawiało grupę studentów odgrywających nowe wersje teledysków do znanych przebojów – opowiada Krzysztof Bednarczyk, koordynator i pomysłodawca projektu. – Wraz z grupą znajomych
z Niezależnego Zrzeszenia Studentów stwierdziliśmy, że też możemy zrobić coś takiego. Pomysł od razu przypadł do gustu pozostałym członkom. Z entuzjazmem przystąpiono do działania. Agata Maj nie zastanawiała się ani chwili nad wzięciem udziału w akcji. – Nie mogłam przegapić takiej okazji! – śmieje się dziewczyna. – Inicjatywa Krzyśka Bednarczyka spotkała się z bardzo pozytywną reakcją z naszej strony. Zebranie ludzi i generowanie pomysłów przyszło nam już z łatwością.
Przygotowania = zabawa
Dlaczego akurat UEK jako miejsce zorganizowania takiej akcji? Odpowiedź jest prosta. – Wszyscy jesteśmy studentami tej uczelni, większość z nas związana jest z Niezależnym Zrzeszeniem Studentów, dlatego też nie mieliśmy żadnych wątpliwości, że to właśnie tu powinno powstać nasze nagranie – kontynuuje Krzysztof. – Ponadto UEK oferuje ciekawe pod względem architektonicznym przestrzenie, które pozwalają na urozmaicenie Lip Duba. Postanowiono wykonać nagranie na terenie dwóch najnowszych budynków. Studenci mieli do dyspozycji schody, przeszkloną windę, liczne korytarze, sale, biura jak i większe otwarte przestrzenie. Pozwoliło to na urozmaicenie filmu. Cała ekipa doskonale bawiła się podczas przygotowań. Od początku chodziło przede wszystkim o czerpanie radości z tych działań. Przy okazji pokazano UEK od bardziej rozrywkowej strony. Uczelnia pomogła w zorganizowaniu całego przedsięwzięcia, m.in. poprzez możliwość nakręcenia filmu w salach na kampusie. – Pomysł akcji oparto na mixie znanych piosenek polskich i zagranicznych. Nie chcieliśmy ślepo kopiować nagrania kanadyjskich studentów – twierdzi Agata. – Powstał zatem dość długi, bo ponadpięciominutowy, podkład muzyczny. Przygotowania opierały się przede wszystkim na próbach poszczególnych grup. Połączenie wszystkich części nastąpiło dopiero w dniu finału całej akcji.
W przygotowaniu koncepcji i realizacji nagrania wzięło udział ponad 100 osób.
Niedziela pod znakiem LIP DUB
Nagranie miało miejsce w niedzielę 29 listopada. W filmie wystąpiła prawie setka osób. Niemal wszyscy uczestnicy akcji to studenci Uniwersytetu Ekonomicznego. Większość z nich to członkowie albo sympatycy Niezależnego Zrzeszenia Studentów. Według Krzysztofa plan pierwszego, polskiego, uczelnianego LIP DUB został zrealizowany, aczkolwiek nie do końca. – Byliśmy zmuszeni trochę zmienić wstępną wersję, ponieważ okazało się, że winda, w której odbywała się część nagrania, jeździ wolniej niż na próbach – opowiada. – Nie byliśmy w stanie dojechać na piętro w odpowiednim momencie. Usunęliśmy zatem jeden fragment.
Nie ulega jednak wątpliwości, iż realizacja pierwszej w Polsce akcji LIP DUB naprawdę się udała. Efekt spełnił oczekiwania wszystkich realizatorów. Przeszkodą nawet nie okazały się kwestie techniczne.
– Tutaj konieczne jest podłożenie dźwięku do filmu z pliku muzycznego, tak aby zastąpić rzeczywisty dźwięk zarejestrowany przez kamerę – opowiada Krzysztof. – Zatem konieczne jest idealne dopasowanie dźwięku do ruchu ust. Nad tym musimy jeszcze popracować.
To nie koniec
Akcja Lip Dub zainteresowała także inne uczelnie. W tym samym czasie swojego Lip Duba nagrywali studenci warszawskiej SGH. – Kontaktowaliśmy się również z poznaniakami z UAM, którzy swoje nagranie planują na 12 grudnia. To, że inne uczelnie także myślą o organizowaniu takiego przedsięwzięcia, wcale nie spowodowało rywalizacji. To oczywiście dodatkowa motywacja – twierdzi Krzysztof. – To, że byliśmy pierwsi, jest dla nas jednak bardzo dużym sukcesem. Według organizatorów akcja na pewno wpłynie na promocję uczelni. Więcej osób usłyszy o UEK-u i zobaczy, że ludzie tu studiujący, oprócz wiedzy i doświadczenia, o czym świadczą rankingi, potrafią wynieść dobrą zabawę i miłe wspomnienia – uważa główny organizator.
NZS Uniwersytetu Ekonomicznego ma na swoim koncie zorganizowanie innych nietypowych akcji. Kilka lat temu studenci zorganizowali wielki happening na uczelni. Celem było zachęcenie ludzi do przekazania 1% podatku dochodowego na zakup pompy insulinowej dla kolegi z UEK-u chorego na cukrzycę. A na przykład podczas EURO 2008 odbyła się projekcja meczy z udziałem polskiej reprezentacji pod jednym z akademików. Ciekawym przedsięwzięciem okazało się Free Hugs, czyli darmowe przytulanie. Uczestnicy tej akcji przemierzali miasto z transparentami informującymi o… możliwości bezpłatnego przytulenia się. A co dalej z Lip Dub? Krzysztof nie wyklucza, że w przyszłości odbędą się podobne akcje. – Jesteśmy teraz bogatsi o doświadczenia i wiedzę. Zdajemy sobie sprawę z tego, że dużo rzeczy można zrobić inaczej, lepiej – twierdzi. – Pierwszy polski Lip Dub mamy za sobą, przypuszczam, że na tym nie spoczniemy.
Agata Olejniczak
Fot. Kinga Biel
Nagranie z akcji można znaleźć w Internecie, w serwisie Youtube.
edukacyjnykrakow.pl 2009-12-08 