![]() ![]() |
|
|
Wyszukaj
Polecamy
„Podążaj za białym królikiem" - nowa wystawa w Bunkrze Sztuki Wystawa „Niemcy dla początkujących"
Strefy
|
![]()
Pieniądze są też dla dzieci! Na dzieci patrzy się zwykle jak na niewinne aniołki, które są i powinny być z daleka od takich „brudów życia” jak np. pieniądze. Tymczasem o pieniądzach dzieci wiedzą dużo, a chcą wiedzieć jeszcze więcej. Dzięki zajęciom w ramach Uniwersytetu Dzieci, które 24 października ruszają na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie (UEK), 25-osobowa grupa 12-14-latków dowie się sporo o podstawowych prawach ekonomii. Pomysłodawcą i organizatorem Uniwersytetu Dzieci (działa od 2007 r.) jest krakowska fundacja Paideia, realizująca projekty edukacyjne i kulturalne. Celem projektu jest rozbudzanie w dzieciach pasji związanej ze zdobywaniem wiedzy, a także pielęgnowanie w nich naturalnej ciekawości świata w czasie wykładów i zajęć warsztatowych.
Zaplanowany na UEK cykl seminariów, który będzie nosić tytuł „Kilka ważnych pytań i odpowiedzi z zakresu ekonomii”, to nie pierwsza przygoda tej uczelni z Uniwersytetem Dzieci. W ubiegłym roku akademickim naukowcy z UEK wygłosili na sali pełnej 8-10-letnich dzieci dwa wykłady – o pieniądzach (prof. dr hab. Wanda Sułkowska) i o społeczeństwie przyszłości (prof. dr hab. Anna Karwińska). – Tematy tych zajęć zostały wcześniej zgłoszone przez same dzieci – wspomina prof. A. Karwińska i dodaje: – To nieprawda, że dzieci nie interesują się pieniędzmi. Co więcej: dzieci mają dużą wiedzę na ten temat. Dowiodły tego pytania, jakie padały w czasie wykładu, choćby o to, czy Polska powinna wejść do strefy euro.
Tylko ważne tematy
Prawdziwie o pieniądzach
Prof. Karwińska podaje jako przykład temat pierwszych zajęć: ich celem będzie nie tylko powiedzenie słuchaczom o tym, że pieniądze się zarabia (co wcale nie jest w naszym społeczeństwie takie oczywiste, także wśród dorosłych, jak wskazuje nasza rozmówczyni), ale że należy nimi umiejętnie zarządzać, że trzeba brać pod uwagę różne zagrożenia, które wiążą się z pieniędzmi. Na seminarium padnie m.in. definicja cyklu koniunkturalnego. Na pytanie, czy to już nie jest za trudne zagadnienie dla tak młodych słuchaczy, prof. Karwińska odpowiada: – Z różnych moich spotkań z dziećmi wynika, że do dzieci warto mówić językiem prawdziwym. I choć w pierwszej chwili one tego nie rozumieją, to nasza odpowiedzialność, jako naukowców czy w ogóle, jako dorosłych, polega właśnie na tym, by wyjaśniać im trudne pojęcia w sposób dla nich zrozumiały. I prof. Karwińska obala kolejny mit: skoro podstawowe pojęcia ekonomiczne może pojąć każdy dorosły, nawet bez wykształcenia ekonomicznego, nie ma przeszkód, by dostępu do takiej samej wiedzy bronić dzieciom. – Problem nie leży w trudności pojęć, ale w ich ważności – zwraca uwagę nasza rozmówczyni. – Przecież kryzys, który teraz przeżywamy, dotyka wszystkich, także dzieci. A pieniądze nie zjawiają się po machnięciu czarodziejską różdżką, ale przez pracę i wiedzę o gospodarowaniu nimi. I to dzieci powinny wiedzieć od najmłodszych lat.
Nie bez strachu
Magda Tytuła Więcej o programie zajęć ekonomicznych na UEK dla dzieci
edukacyjnykrakow.pl 2009-10-21 |