Newsletter

 
Zaakceptować = nie dyskryminować

– W Polsce ciągle żywy jest problem z akceptacją inności, a to brak akceptacji jest właśnie jedną z głównych przyczyn dyskryminowania odmiennych od nas ludzi – mówił na uroczystej inauguracji II edycji Akademii Treningu Antydyskryminacyjnego prof. Aleksander Koj, prezes zarządu Stowarzyszenia Willa Decjusza.


Akademia Treningu Antydyskryminacyjnego
– jej celem jest wyszkolenie pracowników i współpracowników organizacji pozarządowych w ich umiejętnościach trenerskich, aktualizacja ich wiedzy o zagadnieniach związanych z prawami człowieka, zainicjowanie dyskusji o dyskryminacji w Polsce i różnych jej obliczach. Dzięki temu uczestnicy ATA mają możliwość przejść z poziomu pracy często intuicyjnej i jednopłaszczyznowej do pracy, której efektem może być rzeczywista zmiana postaw. Prowadzący zajęcia to eksperci ze świata akademickiego, osoby z najważniejszych w Polsce NGO’s, a także doświadczeni szkoleniowcy.
Więcej:
www.villa.org.pl.


Ruszyła II Akademia Treningu Antydyskryminacyjnego (ATA) – program zainicjowany i prowadzony przez Stowarzyszenie Willa Decjusza, we współpracy z CVEK Centrum Badań nad Etnicznością i Kulturą z Bratysławy oraz z Uniwersytetem w Oslo. Uczestnicy ATA to osoby pracujące i współpracujące z polskimi organizacjami pozarządowymi, które zajmują się kwestią praw człowieka. Przyjechali z różnych miast w Polsce, by zdobywać wiedzę i ćwiczyć swoje kompetencje trenerskie w jednej z dwóch pracowni uruchamianych w ramach ATA – genderowej i wrażliwości kulturowej. By się zakwalifikować do programu, musieli pokonać wielu kandydatów (zgłosiło się ponad 120 osób), chętnych, by wziąć udział w bezpłatnych (bo finansowanych z Funduszu dla Organizacji Pozarządowych) szkoleniach w ramach ATA.

 

Antydyskryminacyjne plany

27 uczestników II edycji ATA od października br. do września 2010 r. będzie się uczyć tego, jak trenować innych w antydyskryminacji, jak z innymi rozmawiać o płci, o wielokulturowości, o inności. Co sobie obiecują po antydyskryminacyjnym kursie? Piotr Choroś ze Stowarzyszenia Homo Faber z Lublina, który zakwalifikował się do pracowni wrażliwości kulturowej, tłumaczy: – Można powiedzieć, że mam nieco egoistyczne nastawienie: chciałbym ułatwić sobie pracę. Ponieważ na co dzień pracuję z uchodźcami i sam czuję, że brakuje mi pewnych umiejętności koniecznych w zetknięciu z takimi ludźmi, chcę podnieść swoje kompetencje, zrozumieć mechanizmy, które zachodzą w zupełnie odmiennej grupie kulturowej niż ta, w jakiej ja sam się wychowałem i żyję. A Tomik Tybora, który zaczyna zajęcia w pracowni genderowej mówi: – Od lat współpracuję z Kampanią przeciw Homofobii, więc znam taki gender stosowany. Potrzebuję jednak narzędzi do tego, by szkolić innych ludzi. W Polsce utworzył się już taki stereotyp, że gender to tylko kwestie płci kobiecej. A mnie to strasznie denerwuje, bo moim celem jest właśnie praca z mężczyznami, szkolenie ich np. w zakresie rozumienia przez nich ich męskiej tożsamości.

 

Trening, i jeszcze raz dyskusja
Akademia Treningu Antydyskryminacyjnego zorganizowana jest na kształt studiów podyplomowych: jej uczestnicy wezmą udział w 10 weekendowych comiesięcznych zjazdach, na których prowadzone będą warsztaty, wykłady, dyskusje i zadania praktyczne. Na zaliczenie programu będą mieli za zadanie przygotować i przeprowadzić w parach 16-godzinny program szkoleniowy.

Zaletą programu ATA jest unikalne połączenie wiedzy teoretycznej i praktycznych ćwiczeń. Ewa Stoecker, uczestniczka I edycji ATA, podkreśla: – Śmiem twierdzić, że Akademia daje jedyny tak bogaty program trenerski w Polsce. Cenne było to, że na szkoleniach w ramach Akademii tak naprawdę niewiele rzeczy było nam podanych „na tacy”. Za to ciągle musieliśmy ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć. Dla uczestników Akademii to ogromna zaleta, bo tylko tak mogą zdobyć potrzebne im umiejętności trenerskie.
W czasie zajęć uczestnicy ATA raz są "trenerami", a innym razem wczuwają się w rolę grupy szkoleniowej. Ta zmienność ról pozwala im lepiej zrozumieć rózne punkty widzenia. E. Stoecker opowiada też, że zajęcia w ramach ATA dają duże poczucie autonomii i wpływu na program szkolenia: – Dzięki temu, że mogliśmy proponować zgłębianie nurtujących nas i nam potrzebnych zagadnień, czuliśmy, że coś współtworzymy.
ATA to także okazja, by przekonać się, jak szeroko i w jak różnorodny sposób można patrzeć na to samo zagadnienie. Katarzyna Czerwonogóra, absolwentka I edycji ATA, zdradza: – Dla mnie odkryciem w czasie zajęć była rozmaitość punktów widzenia feminizmu i tematyki genderowej. I to nic, że od lat, i to na co dzień!, zajmuję się genderem, to właśnie Akademia i dyskusje tu prowadzone pozwoliły mi odkryć ten temat na nowo, w wielu nieistniejących dotąd dla mnie aspektach.

 

(MT)

Czytaj też: program inauguracji II Akademii Treningu Antydyskryminacyjnego

 


edukacyjnykrakow.pl 2009-10-16